środa, 10 lutego 2010

:-)))))

hmmmm.........

niedziela, 7 lutego 2010

....

jest blog który kiedyś widziałam już, pokazuje drastyczne efekty spotkania psów ze zwierzyną leśną ().
Wczoraj wróciłam do tego bloga, bo na własne oczy widziałam scenę która mnie dosłownie zmroziła. Dwa psy przy drodze szybkiego ruchu szarpały żywego młodego koziołka. Dwa małe mieszańce ok 15 kg (!) w psim amoku. Nie miałam szans zareagować i to mnie najbardziej 'boli'. Ale z drugiej strony JAK zareagować na taką sytuację?
Rozmawiałam ze znajomym myśliwym, twierdzi że takie sytuacje są na porządku dziennym, a przy takiej pogodzie są nagminne - zmrożony śnieg nie pozwala sarnom uciekać, bo się w nim zapadają - podczas gdy psy sobie na takim podłożu świetnie radzą.
................

wtorek, 2 lutego 2010

Hu hu ha

... nasza zima złaaa?
Od Zima

Od Zima

Od Zima

Od Zima

Od Zima

Od Zima

Od Zima

Od Zima