wtorek, 30 grudnia 2008

Trochę smutno...

Dziś ambitnie na spacer wzięłam fotomaszynę, i po zdjęciach kilku bateria umarła :/

Jopczak niestety będzie miała na 99% usuwanego palca ;( Miała zabieg, który miał paluch uratować ale niestety paluch po zabiegu znów jest uszkodzony ;( Z jednej strony makabra co ją (i mnie) czeka, ale z drugiej strony - mam nadzieje że to załatwi problem łapy raz na zawsze i psica będzie mogła w końcu porządnie pobiegać.
Od Psy-cholki



A Ozuś jak Ozuś - 'fiśnięty' jak zawsze ;P chyba bardziej niż zwykle, bo go zaniedbałam :( więc na mega wyczekanych mega spacerach jego ekscytacja jest niekontrolowalna - na początku fiołuje, później mu przechodzi. Ale spoko, zajmiemy sie tym panem ;)

Od Psy-cholki

poniedziałek, 15 grudnia 2008

"Swietny prezent na mikołaja (...)"

prezenty...
inne 'prezenty' z chlewika
prezenty hurtowo

To nie hodowla, to nie chów, nie wiem jak to 'zjawisko' można nazwać?

niedziela, 14 grudnia 2008

Domowo












Ozi kuchenny
(Niestety nie udało mi się złapać momentu jak drapał w szybkę piekarnika :-))))))))
*ale oczywiście od zewnątrz!









Zdominowany ;)







niedziela, 30 listopada 2008

Nowo blogowo :)



















Joplin - prawdziwa księżniczka,
acz z "pazurem".


















Ozi - pies na wariackich papierach ;)




Kontynuacja bloga http://weimariborzojka.blox.pl/